Gdybym mogła
Zacząć żyć od nowa
Bez przeklętej nienawiścią
I tej cholernej zawiści
A gdybym mogła
Zniknąć i żyć od nowa
Nikogo bym nie krzywdziła
Nikogo bym nie zraniła.
Uległabym marzeniom
Wzniosła się nad ziemią
Uciekła od demona
Przygarnęła błądzącego po ulicy kota
Gdybym mogła
Wznieść się na skrzydłach anioła
Opaść na lekkiej chmurze myśli
Unieść się wolna od grzechu
Uciec przed siebie z dala od obłędu
Schować się przed tymi głosami
I uciec przed demonami...
Zacząć żyć od nowa
Bez przeklętej nienawiścią
I tej cholernej zawiści
A gdybym mogła
Zniknąć i żyć od nowa
Nikogo bym nie krzywdziła
Nikogo bym nie zraniła.
Uległabym marzeniom
Wzniosła się nad ziemią
Uciekła od demona
Przygarnęła błądzącego po ulicy kota
Gdybym mogła
Wznieść się na skrzydłach anioła
Opaść na lekkiej chmurze myśli
Unieść się wolna od grzechu
Uciec przed siebie z dala od obłędu
Schować się przed tymi głosami
I uciec przed demonami...
***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz