Rany otwarte świat zamkniętySierpień-dziwny miesiąc, wszyscy się cieszą bez powodu. Co z tego, że wakacje ? Nie znoszę lata. Jest ciepło, a to akurat jest przyjemne, ale reszta... mnie przeraża.
Czemu ? Jak to ?
Bo tak. Wtedy odczuwam jeszcze bardziej tą cholerną samotność. Żegnam się z ludźmi, którzy i tak nigdy nie byli mi bliscy tylko po to by może spotkać ich jeszcze raz i jeszcze raz się z nimi użerać. Oni wszyscy są tak cholernie obojętni. To rani.
Wolę siedzieć zamknięta w swoich czterech, białych ścianach na podłodze i czytać, spać albo... Sama nie wiem... byle by nie przebywać wśród ludzi~

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz